INFORMACJE SPORTOWE Z REGIONU
  
SOWY ZNÓW GROMIĄ
(13.07.2010)

 
 

W niedzielnym meczu piątej kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II (PLFA II) Bielawa Owls pokonali Warriors Ruda Śląska 40:0.

Dominująca w tym sezonie w rozgrywkach drugoligowych drużyna z Bielawy od początku meczu narzuciła rywalom swój styl gry. W niedzielnym meczu nie mógł zagrać dotychczasowy rozgrywający Owls Andrzej Myszka. Zamienił go na tej pozycji Desmond Jordan, który jest postrachem wszystkich formacji obronnych w PLFA II.
Zmiana na pozycji quarterbacka spowodowała to, że punkty zdobywali też inni gracze niż Jordan. Dwa z podań tego Amerykanina na touchdowny zamienili Maciej Szlichta i Krzysztof Pawlaczek. Desmond Jordan zdobył też trzy przyłożenia po akcjach biegowych.

Formacja ataku Warriors była bezradna w starciu z dobrze dysponowaną tego dnia grupą defensorów bielawian. Wojownicy zdobyli raptem trzy pierwsze próby, nie zagrażając polu punktowemu rywali ani razu.
Największe spustoszenie w szykach ofensywnych gości siał nowy nabytek Owls Andre Faison. Zawodnik ten praktycznie w każdej akcji wywierał skutecznie presję na rozgrywającym zespołu z Rudy Śląskiej. Kilkukrotnie też powalił quarterbacka Warriors przed linią wznowienia akcji.

Po jednostronnym meczu, w którym dominacja gospodarzy ani przez chwilę nie ulegała kwestii bielawianie wygrali 40:0.
W składzie Sów wyróżnili się running backowie Bartosz Migut i Łukasz Jędrzejak, który w prawie każdym biegu zdobywali pięć lub więcej jardów. Wiele z ich zagrań kończyło się zdobyczą kilkunastojardową. Prócz Faison, w formacji obrony prym wiodła druga linia, która szybko powstrzymywała biegi rywali.

- Brakowało nam dzisiaj Andrzeja Myszki, który z powodów osobistych nie mógł wystąpić w tym meczu. Desmond rozgrywał jednak znakomicie, czego efektem były dwa przyłożenia podaniowe – powiedział po meczu Przemysław Klinger, prezes Bielawa Owls. - Już rozpoczynamy przygotowania i promocję meczu z 1.KFA Fireballs Wielkopolska. Starcie to będzie na pewno najcięższym w tym sezonie. Stawką meczu jest przewodzenie w Grupie Zachodniej PLFA II - dodał Klinger.

- Spodziewaliśmy, że będzie to dla nas bardzo trudny mecz, bo graliśmy z głównym faworytem do awansu do pierwszej ligi. Z innym z pretendentów 1.KFA Fireballs Wielkopolska nawiązaliśmy równą walkę. Z będącymi od nas klasę lepszą drużyną bielawianami nie mieliśmy szans skomentował mecz Daniel Piechnik, prezes Warriors Ruda Śląska. Teraz przed nami mecz z gliwickimi Lwami. Zamierzamy to spotkanie wygrać. Podobnie jak ostatni mecz tego sezonu z Czerwonymi Bykami Poznań dodał Piechnik.

Dzięki niedzielnemu zwycięstwu Bielawa Owls przesunęli się na pierwsze miejsce w tabeli Grupy Zachodniej PLFA II. Mimo kompletu czterech zwycięstw bielawianie mają sześć dużych punktów , gdyż w swoim pierwszym meczu tego sezonu dopuścili się naruszenia przepisu regulującego liczbę obcokrajowców na boisku. Poskutkowało to odjęciem dwóch dużych punktów.

Dla Warriors porażka z Sowami była czwartą w sezonie. Lwy zajmują obecnie przedostatnie, piąte miejsce w tabeli tej samej grupy.
W swoim kolejnym meczu ligowym Owls 31 lipca w Bielawie podejmą 1.KFA Fireballs Wielkopolska w meczu niepokonanych w tym sezonie drużyn Grupy Zachodniej PLFA II. Dzień później, 1 sierpnia, Warriors powalczą z Gliwice Lions o pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.


Masz zdjęcia z tego wydarzenia? Prześlij je na sudety964@gmail.com 

 

•   strona główna    do góry